Bya lekcja matematyki. Bya jesie. Pada deszcz. W piecach jeszcze nie palono. Nikt z nas nie odrobi domowego zadania. Pan profesor zapowiedzia: kady przyjdzie do tablicy i dostanie trzy zadania. Logarytmy. Wyrniki. Wielomiany. Deszcz. I by tylko jeden sposb. Stary sposb. Wiedzielimy o tym wszyscy. I tego wanie dnia postanowilimy si nim posuy. Widz jeszcze Pana Profesora, jak wchodzi do klasy, staromodny, may. Panie Profesorze, czy pan nie pamita? 